- Najważniejsze - bezpieczeństwo

Lekkie budynki drewniane w czasie powodzi są w gorszej sytuacji niż murowane, ale mogło się zdarzyć, że budynek murowany, który znalazł się w głównym, rwącym nurcie ucierpiał bardziej niż drewniany dom położony z boku. Budynki podpiwniczone, w porównaniu z niepodpiwniczonymi, też są bardziej narażone na poważne uszkodzenia spowodowane naporem wody, szczególnie zanim wedrze się ona do wnętrza piwnic. Będzie je też trudniej osuszyć. Ale za to są mniej narażone na uszkodzenia wywołane wymywaniem gruntu niż płycej położone budynki bez piwnic, zwłaszcza gdy fundamenty tych ostatnich wykonano niezbyt starannie, co niestety często się zdarza. Niewykluczone, że najlepiej przetrzymają powódź ciężkie budynki z wielkiej płyty. Ale generalnie nie ma budynków mniej lub bardziej odpornych na powódź. Dlatego zanim wejdziemy do domu powinniśmy go dokładnie obejrzeć z zewnątrz. Jeśli nawet nie ma dużych uszkodzeń, a jedynie pęknięcia i zarysowania ścian, lepiej żeby najpierw dom obejrzał dobry konstruktor. Nie ma tu żadnych reguł: uszkodzenia mogą okazać się niegroźne, ale mogą też sygnalizować stan przedawaryjny. Ocenić to może jedynie fachowiec. Ale uwaga: dom, który dobrze przetrzymał powódź, może się zarysować dopiero wtedy, gdy odchodząca woda podmyje fundamenty. To też może być groźne dla naszego bezpieczeństwa. Jeśli dom w czasie powodzi został poważnie uszkodzony, powinniśmy skorzystać z pomocy rzeczoznawcy budowlanego, który powie nam, czy dom nadaje się do remontu czy też raczej trzeba go będzie rozebrać.

nieruchomości warszawa | panele podłogowe | rowery | sprzęt nurkowy | frezarka do pedicure
Ile można zaoszczędzić zastępując okna murem?
Zapewne chce pan budować dom według projektu (1 ub jego wariantu) krytykowanego kiedyś przez nas; pierwsza wersja tego projektu przetwarzana na dziesiątki sposobów pobiła rekordy popularności wśród budujących domy jednorodzinne, czego niefortunne skutki można oglądać w całej Polsce. Rzecz w tym, że oprócz wątpliwych walorów estetycznych takiego dachu (nienaturalny, obcy naszym tradycjom kształt) rodzi on parę problemów natury technicznej, a także ekonomicznej. Dach z uskokiem jest oczywiście droższy od tradycyjnego, bo trudniej go dobrze ocieplić i właściwie zwentylować, trudniejszy jest też w konserwacji . Sama zamiana okien na mur to oszczędność na materiałach i robociźnie, a potem - na ogrzewaniu. Żeby dokonać precyzyjnego porównania, trzeba jednak znać dane wyjściowe: rodzaj, parametry i wymiary okien, a także grubość i warstwy ściany, jaka miałaby je zastąpić. Zamiast zamieniać okna na pełną ścianę, radzimy się zastanowić, czy nie warto zrezygnować z karkołomnego przełamania dachu i przekryć dom zwykłym, symetrycznym dachem dwuspadowym. Tak będzie racjonalniej, ładniej i trochę grosza zostanie w kieszeni. Ponoć także zdrowiej, bo radiesteci twierdzą, że taki przełamany dach emituje niekorzystne dla człowieka promieniowanie.